ZBOROWSKI TRAKTAT POKOJOWY W PRASIE ANGIELSKIEJ Z 1649 ROKU
Powstanie Bohdana Chmielnickiego w roku 1648 było niezwykłym zjawiskiem, ktore nie ma analogii w owczesnej Europie. Porownywać z nim można tylko powstanie w Holandii przeciw Hiszpanii (1568 - 1648), chociaż doszło do niego w innych warunkach.
Na ogoł panuje pogląd, że przyczyną wybuchu powstania kozackiego w 1648 roku był zatarg Chmielnickiego z Czaplińskim. W rzeczywistości jednak za głowną przyczyne należy uważać narastające sprzeczności ekonomiczne i społeczne w latach 1638 - 1648. Po unii lubelskiej i włączeniu Ukrainy do Polski szlachta polska zaczeła kolonizować słabo zaludnione obszary. Początkowo warunki były dla osadnikow korzystne, poźniej jednak chłop ukraiński pozbawiony został prawa własności ziemi, a wymiar pańszczyzny w latach 1570 -1630 wzrosł dwukrotnie. Wraz z uciskiem społecznym rosł ucisk narodowościowy i religijny. “Nie darmo przecież nazywano owczesną Polske “piekłem wieśniakow” pisze Z. Wojcik1.
Francuski inżynier Guillaume le Vasseur de Beauplan (1600 -1673), bedąc 17 lat kapitanem polskiej armii, w swoich memuarach pisał: “...stan chłopow tutejszych godny jest politowania, [...]. Tak wielka jest swoboda szlachty polskiej, ktora żyje jak w raju, chłopi zaś jak w czyśćcu...”[263] [264]. Piotr Skarga ostrzegał szlachte przed powstaniem ukraińskim: “...Nie ma drugiego kraju na całym świecie, gdzie szlachta tak źle by traktowała chłopow jak w naszym kraju”[265]. Natan Hanower, rabin z Zasławia na Wołyniu, pisał w swojej kronice: “...życie ukraińskich chłopow jest politowania godne, muszą oni wykonywać cieżką prace pańszczyźnianą”[266]. W XVII i XVIII wieku historycy polscy nie interesowali sie zbytnio problemami społecznymi, dopiero w XX wieku tacy historycy, jak Olgierd Gorka, Janusz Kaczmarczyk, Leszek Podhorecki, Władysław Serczyk, Zbigniew Wojcik i inni, usiłują w swoich pracach obiektywnie przedstawić położenie wieśniakow na Ukrainie w XVII wieku. Na przykład W. Serczyk pisze, że “...swawola szlachty, połączona z niczym nie usprawiedliwionym okrucieństwem, stawała sie wiatach “złotego pokoju” dniem powszednim Ukrainy. Nieposłusznym wykluwano oczy, obcinano kończyny, a nawet palono żywcem”[267]. Chłop pańszczyźniany na Ukrainie był w owym “złotym pokoju” (1638-1648) przedmiotem szczegolnego wyzysku. Głowną przyczyną pogorszenia sie sytuacji materialnej chłopstwa ukraińskiego był rozbudowany system dzierżaw. Dzierżawcy, ktorymi byli przeważnie Żydzi, starali sie z podległego im terytorium wycisnąć maksimum korzyści i to w jak najkrotszym czasie. Nic też dziwnego, że dzierżawcow powszechnie nienawidzono. Stosunki społeczno- gospodarcze, sprawa Kościoła prawosławnego i nienawiść pokonanych mas kozackich, ktore opierały sie, jak mogły, by nie stać sie “w chłopy obroconym pospolstwem”, jak pisze Zbigniew Wojcik, “zawierały materiał palny, z ktorego wybuchł wielki, niszczący ogień wojny 1648 - 1657”[268] [269] 7. Z rozmysłem przytoczyłem kilka cytatow z rożnych autorow, żeby przeciwstawić je jednostronnemu przedstawieniu Kozakow i Chmielnickiego w Trylogii Sienkiewicza, ktora niestety jest dla Polakow najbardziej popularnym źrodłem informacji o powstaniu Chmielnickiego. Trylogia Sienkiewicza miała i ma jeszcze dzisiaj tak wielki wpływ na mentalność polską, że jak trafnie zauważył Janusz Kaczmarczyk “...nawet pioro najzdolniejszego historyka nie jest w stanie go zmienić w umysłach milionow czytelnikow Ogniem i mieczem"1. Pisanie o genezie i przebiegu powstania Chmielnickiego byłoby powtorzeniem tego, co już jest szeroko opracowane tak w ukraińskiej, jak i w polskiej literaturze naukowej. Chociaż zachodnia Europa była zaabsorbowana ostatnią fazą wojny trzydziestoletniej i podpisaniem traktatu pokojowego w Münster (październik 1648) powstanie Kozakow w sojuszu z “niewiernymi” Tatarami przeciwko katolickiej Koronie Polskiej wywołało wielką sensacje i zwrociło uwage zachodnio-europejskiej prasy, rownież angielskiej. Czynnik gospodarczy i ekonomiczny odgrywał też niemałą role, albowiem eksport zboża i drzewa obniżył sie do 50 %[270]. Szczegolnie owczesna prasa niemiecka poświeciła dużo miejsca wydarzeniom w Polsce. Należy pamietać, że po ukończeniu wojny trzydziestoletniej w armii polskiej służyło wielu oficerow niemieckich, ktorzy pisywali do niemieckich gazet, takich jak: hamburskiego tygodnika “Die mitwochentliche Zeitung”, do miesiecznikow: “Theatrum Europaeum” we Frankfurcie nad Menem, “Neu-eroffneter historischer Bilder-Saal” w Norymberdze i innych[271]. W 1649 roku anonimowy oficer niemiecki służący w armii polskiej napisał polonofilską broszure o powstaniu Chmielnickiego i o traktacie Zborowskim[272] [273]. Niemieckimi gazetami posługiwali sie też wydawcy w Anglii. W tym miejscu wypada dodać pare podstawowych informacji na temat prasy angielskiej w tym okresie. Jej geneza siega końca XVI wieku11. Pierwsza angielska gazeta “The English Mercuri” pojawiła sie w roku 1588. Wygląd tej gazety nie miał nic wspolnego z dzisiejszą typową gazetą. W XVII stuleciu prasa angielska była tak liczna, że parlament dekretem z 11 lipca 1637 roku ograniczył liczbe gazet do dwudziestu[274]. O Kozakach dowiedziała sie angielska publiczność już w czasie wojny trzydziestoletniej. W roku 1620 Kozacy brali udział w walkach na terenie Łużyc przeciwko oddziałom angielskim, ktore krol angielski Jakub I (1603 -1625) wysłał na pomoc swemu zieciowi, elektorowi Palatynatu Renu, Fryderykowi V, ktorego Czesi wybrali na krola (“krol zimowy”). W związku z tym w 1621 roku ukazała sie w Londynie broszura pod tytułem Newesfrom Poland, Wherein is Truły Inlarged the Occasion, Progression, and Interception of the Turks Formidable Threatining of Europe''1. Sojusz Kozakow z Tatarami w roku 1648 był nie tylko egzotyką, ale ciekawym materiałem dla angielskiej publiczności. Nic dziwnego, że już 4 maja 1648 roku londyński tygodnik “The Moderate Intelligencer: Impartially Communicating Martiall Affaires to the Kingdom of England” (dalej “The Moderate Intelligencer”), powołując sie na informacje z Gdańska z 1 kwietnia 1648 roku, pisał w nr 163, że “wielka liczba Kozakow zwycieżyła pewne polskie oddziały, odrzucając je pomiedzy dwie rzeki” (a great number of the Cosaques of Saporoski being assembled together, after the beating of certaine Polonian Troops, were withdrawen into a place between two Rivers). Bitwie i traktatowi pokojowemu pod Zborowem dużo uwagi poświeciły dwa tygodniki londyńskie: już wspomniany “The Moderate Intelligencer” i “A Briefe Relation of some Affaires and Transactions Civil and Military, both Forraigne and Domestique” (dalej “Briefe Relation”) z 16 października 1649 roku. Ten ostatni tygodnik, powołując sie na informacje z Hamburga (“we had heard from Hambourgh of this great Battaile”), ogłosił dosyć długi i dla polskiej strony przychylny artykuł pod tytułem (w tłumaczeniu na polski): "Szczegoły wielkiej bitwy miedzy Polakami i Kozakami, podczas ktorej zgineło z obu stron ponad 30.000 żołnierzy oraz artykuły ugody za wartej mie dzy nimi". Na początku artykułu “Briefe Relation” podał krotką historie Kozakow, przyczyny powstania, podkreślił, że Kozacy powstali przeciw szlachcie, aby wywalczyć niezależne państwo (“The Cosaques [...] revolted and made insurection against the Gentry of their Countrey with a resolution to set a State of Liberty”). Dalej londyński tygodnik opisał obleżenie Zbaraża i jego krytyczną sytuacje pomimo bohaterskiej obrony Polakow, ktorym na pomoc spieszył Jan Kazimierz. Jego armia po rożnych trudnościach dotarła do Zborowa, gdzie przyszło do wielkiej bitwy, w czasie ktorej były ogromne straty w ludziach. W takich okolicznościach na radzie wojennej zdecydowano sie, za radą Ossolińskiego, podjąć rokowania z chanem i 15 sierpnia krol wysłał do chana list, w ktorym pisał: “gdy my idziemy uspakajać państwa ruskie, przywiązałeś sie do tego rebelianta naszego i na wojsko nasze nastąpiłeś [...] Natenczas przyjaźń naszą ofiarujemy i onej zobopolnie życzymy”[280]. Islam Girej III doskonale orientował sie w sytuacji politycznej i zdawał sobie sprawe z tego, że kleska Polski oznaczałaby uniezależnienie sie Kozakow od chanatu krymskiego. Krol zgodził sie bezzwłocznie i jeszcze tego samego dnia (16 sierpnia) rozpoczeły sie rokowania polsko-tatarskie. “Polacy stali co prawda na straconych pozycjach, chodziło jedynie o to, by uchronić sie od ostatecznej kleski”, pisze Wojcik[283]. Właściwie wezyr tatarski Sefer Gazi aga podyktował polskiemu kanclerzowi warunki traktatu polsko-tatarskiego: “...Tedy po pierwsze: wola nasza jest taka, aby całe uwieńczone zwyciestwem wojsko muzułmańskie - jest zaś jego ponad dwakroć sto tysiecy zuchow - wiec, żeby wszyscy oni zaspokoili swoje pragnienie, biorąc w waszym kraju tyle jasyru i łupow, by każdy z nich był zadowolony. Po wtore: jegomości, najszcześliwszemu władcy naszego czasu, ma być dostarczona ze skarbu suma dwakroć stu tysiecy złotych na wydatki z jego prywatnej szkatuły, ma ona zaś być cała w gotowiźnie, w dobrej monecie albo w talarach. Po trzecie: Kozacy dnieprzańscy, ktorzy prosili nas o pomoc, są sługami naszego pana, najszcześliwszego władcy naszego czasu. Czterdziestu tysiącom Kozakow winniście dać żołd według ich życzenia i bez uszczerbku, poźniej zaś macie nawet nie spojrzeć krzywo na zamki, wsie i okolice należące do Kozakow dnieprzańskich. Gdyby bowiem ktoryś z nich poskarżył sie [na was], bedzie to znak, żeście zerwali pakta, a wowczas zostanie wam wymierzona kara...”[284]. Rokowania zakończyły sie 17 sierpnia. W tych rokowaniach uczestniczył też Chmielnicki, ale nie miał nic do powiedzenia. Chan, decydując sie na rokowania z krolem, oświadczył Chmielnickiemu, że na wypadek jego opozycji zwroci sie przeciw Kozakom. W takiej sytuacji Chmielnicki był zmuszony pertraktować z Janem Kazimierzem i zrezygnować z planu stworzenia niezależnego państwa ukraińskiego. Szybko jednak dostosował sie do realiow stworzonych przez traktat polsko-tatarski i w nocy z 16 na 17 sierpnia w gronie swych wspołpracownikow potrafił sformułować liste żądań pod tytułem “Punkta o potrzebach Wojska Zaporoskiego do Jego Krolewskiej] Mo[śc]i pana naszego miłościwego”[285]. Wyłożył w niej swoj program polityczny, zawierający 18 punktow (artykułow), spełnienie ktorego przybliżało stworzenie Ksiestwa Ruskiego. Po zakończeniu rokowań polsko-tatarskich, na drugi dzień, czyli 18 sierpnia, rozpoczeły sie obustronne pertraktacje polsko- kozackie. Natomiast zgodnie z “Briefe Relation” bezpośrednie rokowania polsko-kozackie nie odbyły sie, albowiem jak pisał londyński tygodnik: “...I uzgodniono, że Polak ma wysłać swego, wielkiego kanclerza z jedenastu członkami i chan swego wezyra z tylu, ile bedzie na polu bitwy przed obojga armijami...”. W rzeczywistości, w wyniku bezpośrednich polsko-kozackich pertraktacji uzgodniono, że: 1. Krol gwarantuje pełną amnestie wszystkim Kozakom i to, co sie stało, uważać sie bedzie tak, jakby tego nie było. 2. Chmielnicki, generał wyżej wspomnianych Kozakow, bedzie prosić na kolanach u krola przebaczenia, skłoniwszy głowe ku ziemi. 3. On pozostanie nadal generałem wyżej wspomnianych Kozakow, liczba ktorych bedzie 40.000, kwalifikacja ktorych bedzie zależeć od krola i on [Chmielnicki] jako polski szlachcic musi złożyć przysiege Rzeczypospolitej. 4. Krol polski dostanie rejestr nazwisk i miejsce zamieszkania tych 40.000 Kozakow i na wypadek śmierci generała Chmielnickiego komende nad nimi obejmie prawosławny szlachcic. 5. Armia obleżona [w Zbarażu] bedzie wypuszczona jeszcze tego samego dnia. 6. Wiare prawosławną, bedzie można praktykować w Koronie, nawet w Krakowie i nie bedzie wiecej unii z rzymskim Kościołem. 7. Wojewodą kijowskim zawsze bedzie szlachcic wiary prawosławnej. 8. Metropolita Cerkwi prawosławnej bedzie miał miejsce w senacie wśrod biskupow i bedzie miał dziewiąte miejsce. 9. Chan tatarski wycofa sie ze swoim wojskiem; on otrzyma 100.000 talarow, z sumy tej jedna trzecia bedzie zaraz wypłacona, dostateczna liczba zakładnikow ma gwarantować wypłacenie dwoch trzecich. 10. Polska bedzie płacić Tatarom 12.000 talarow rocznie, tak jak to było za panowania Zygmunta Augusta, pod warunkiem, że oni przyjdą Polsce na pomoc w liczbie 40.000, jeżeli tego zajdzie potrzeba. 11. Kozakom zezwala sie produkować gorzałke, ale nie na sprzedaż[286]. (Appendix No 1). Należy wspomnieć, że Tatarzy uzyskali ze strony polskiej milczącą zgode na rabunek i jasyr na terytorium, na ktorym sie znajdowali, z czego skorzystali zaraz po podpisaniu aktu ugody[287]. Biorąc pod uwage warunki pokoju, trzeba zgodzić sie z Z. Wojcikiem, że tytuł “Deklaracja łaski Jego Krolewskiej Mości” - był czczy, “o żadnej bowiem łasce ze strony krola nie mogło być mowy”[288]. Właściwie pokoj ten był zwyciestwem chana, ktory podyktował warunki pokoju tak krolowi polskiemu, jak i hetmanowi ukraińskiemu. Co sie tyczy tekstu traktatu Zborowskiego, opublikowanego w “Briefe Relation” z 16.X.1649 roku, to nie zgadza, sie on z oryginalnym polskim tekstem, opublikowanym przez Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w roku 1822[289]. W preambule tego tekstu Jan Kazimierz potwierdzał dawne prawa i przywileje Wojska Zaporoskiego. Nie ma o tym wzmianki w angielskim tekście. Zgodnie z angielskim tekstem Chmielnicki, skłoniwszy głowe do ziemi, na kolanach miał prosić u krola przebaczenia (art. 2). Tego artykułu nie ma w oryginalnym polskim tekście jak i w innych tekstach z tego czasu. Co prawda, o tych przeprosinach wspomina chorąży nadwornej chorągwi Jana Kazimierza, Jakub Michałowski, ktory miał być świadkiem tego aktu. Relacje Michałowskiego trzeba traktować raczej cum grano salis. Wspomniany wyżej anonimowy niemiecki oficer w polskiej armii, ktory dokładnie opisał bitwe pod Zborowem i podał tekst pokoju Zborowskiego, identyczny z polskim, także nic nie wspomina o przeprosinach Chmielnickiego. Rownież agent moskiewski, Grigorij Kunakow, o ktorym Kaczmarczyk pisze, że jego “sprawozdanie z przebiegu misji do dzisiaj może służyć za wzor rzetelności i informacji...” i przed ktorym “niczego nie udało sie ukryć”[290], pisze w swojej relacji, że “...na tej audiencji krol bardzo łaskawie przemawiał do hetmana, namawiając jego do przyjaźni i wierności, a Chmielnicki odpowiedział “harazd mowysz krolu” (dobrze mowisz krolu), ale żadnej uprzejmości ani w słowach, ani w niczym nie okazał[291]. Także drugi z cytowanych wyżej tygodnikow angielskich, “The Moderate Intelligencer” z 4 października 1649 roku, podając w skroconej formie treść traktatu pokojowego pod Zborowem, nie pisze, żeby Chmielnicki na kolanach prosił u krola przebaczenia. Wspomina jedynie, że Chmielnicki “na trzeci dzień przybył do krolewskiego obozu po otrzymaniu jako zakładnika starosty krakowskiego dla uzgodnienia niektorych problemow” (“...and Generall Chimelnisky is in the Kings Camp for the clearing of some intricate points and the waywode of Crakaw is in the Cossagues Campe”). Gdyby Chmielnicki rzeczywiście na kolanach, skłoniwszy głowe do ziemi, prosił przebaczenia, to na pewno tygodnik by o tym napisał. Autor artykułu w “Briefe Relation” korzystał widocznie z tzw. Relatio gloriosissimae expeditionis, victoriosissimi progressus et faustissimae pacificationis cum hostibus serenissimi et potentissimi principis ac domini, domini Joannis Casimiri, regis Poioniae et Sveciae anno 1649™. Ta “relacja o najsławniejszej ekspedycji, najlepszego sukcesu, bardzo szcześliwego uspokojenia z nieprzyjacioł najjaśniejszego i najpoteżniejszego pana, Jana Kazimierza, krola Polski i Szwecji, roku 1649” była sporządzona w krolewskiej kancelarii i wysłana do innych rządow i prasy zagranicznej. Przy końcu tej relacji znajduje sie nastepujący passus: “...Na trzeci dzień w kierunku Zbaraża odeszły wojska tatarskie, a za nimi też kozackie. Przedtem jednak do obozu krolewskiego przybył sam Chmielnicki i bedąc dopuszczony do krola, upadł na kolana i prosił przebaczenia za zbrodnie, obiecując na przyszłość wierność i posłuszeństwo krolowi”[292] [293]. Relacja ta, bogata w pochwały pod adresem krola, jest wątpliwej wartości jako źrodło historyczne, albowiem działalność krola i jego kanclerza jest przedstawiona subiektywnie i tendencyjnie. Na przykład podane są minimalne straty w obozie krolewskim - sześciu zabitych i dwudziestu do trzydziestu rannych, natomiast straty Kozakow siegają tysiecy. W drugim artykule oryginalnego polskiego tekstu są nakreślone granice terytorium, na ktorym miał być przeprowadzony rejestr zamieszkałego Wojska Zaporoskiego. Na tym terytorium tylko administracja hetmańska miała przeprowadzić operacje wyodrebnienia Wojska Zaporoskiego spośrod pospolstwa. W artykule szostym zaznaczono, że “Wojsko Koronne, gdzie Kozacy z regestowego sporządzenia bedą, w tych miastach stanowisk swoich nie mają mieć”. W artykule siodmym mowi sie, że tylko szlachta prawosławna miała sprawować urzedy na terytorium kozackim. O tych ważnych warunkach pokoju nie ma żadnej wzmianki w tekście angielskim. Ze sprawą unii kościelnej “Briefe Relation” rozprawiła sie lakonicznie - “wiecej nie ma być unii greckiej cerkwi z rzymskim kościołem” (artykuł VI). W rzeczywistości sprawa Cerkwi unickiej była bardzo trudna do załatwienia. Dążeniu metropolity kijowskiego do jej likwidacji sprzeciwiła sie hierarchia Cerkwi unickiej, mająca poparcie katolickiego episkopatu, nuncjusza Giovanni de Tores i wpływowego litewskiego wicekanclerza Kazimierza L. Sapiehy[294]. Dzieki kompromisowi zaproponowanemu przez senatora Adama Kisiela zgodzono sie, że Cerkiew unicka bedzie dalej istnieć, lecz zwroci Cerkwi prawosławnej jej dobra[295]. W angielskim tekście nie ma wzmianki, że na terytorium kozackim Żydzi nie tylko nie bedą arendarzami, ale nie bedą mieszkać, zaś jezuici nie bedą kontynuować swojej działalności. W polskim tekście nie ma z kolei mowy o pieniądzach dla Tatarow, podczas gdy w angielskim sąna ten temat dwie informacje: 100.000 czerwonych złotych rocznie (artykuł IX) i upominki roczne w wysokości 12.000 złotych (artykuł X). Ostatni artykuł (XI) jest identyczny tak w polskim, jak i w angielskim tekście. Owczesna prasa angielska traktowała powstanie kozackie jako typowy bunt poddanych, nie usiłując analizować motywow działania jego wodza, pisała o nim negatywnie. Co sie tyczy traktatu Zborowskiego, to prasa ta nie daje nowego materiału do lepszej jego interpretacji. Przeciwnie, należy stwierdzić, porownując angielski tekst z polskim, że pojedyncze artykuły są niepełne, przekrecone, albo w ogole zignorowane (“Briefe Relation”). Bardziej obiektywnie i dokładniej, chociaż w skroconej formie, pisze o traktacie Zborowskim “The Moderate Intelligencer” z 4 października 1649 r. (Appendix No 2). Stąd choć czasopism tych nie można uważać za oryginalne źrodło historyczne, to jednak były one swoistym “barometrem” opinii publicznej. Biorąc pod uwage, że Jan Kazimierz podał do publicznej wiadomości fakt zawarcia traktatu z Tatarami oraz z Kozakami 29 sierpnia 1649 roku, to już we wrześniu hamburski tygodnik “Europaeische Mitwochentliche Zeitung” (36 Woche, 1649), paryski tygodnik “Gazette de France” z 2 października 1649 roku (No 117), a 4 października tegoż roku wyżej wspomniany londyński tygodnik “The Moderate Intelligencer” opublikowały tekst ugody Zborowskiej, co świadczy, że publiczność w Europie żywo interesowała sie losami tej wojny. Należy powiedzieć, że niektore gazety angielskie starały sie być neutralne (“The Moderate Intelligencer”), ale nie brakowało takich, ktore kierowały sympatie do Polski (“Briefe Relation”). W historii polsko-ukraińskich stosunkow traktat Zborowski ma wielkie znaczenie, bowiem był on pierwszym miedzynarodowym aktem prawnym, na mocy ktorego narod ukraiński - czy jak go wtedy nazywano - ruski - otrzymał autonomie na terytorium wojewodztw: kijowskiego, bracławskiego i czernihowskiego. Traktat ten został podpisany przez polskiego krola i ratyfikowany przez Sejm[296]. W dekrecie z 12 maja 1650 roku Jan Kazimierz jeszcze raz pokoj Zborowski potwierdził[297]. W najnowszej monografii o Chmielnickim (Kijow, 1993) wspołcześni historycy ukraińscy, Valerij Smolij i Valerij Stepankow, zwracają uwage, że w “...radzieckiej historiografii w latach piećdziesiątych i osiemdziesiątych silnie utwierdziła sie koncepcja, że istotnym celem powstania przeciw Polsce było przyłączenie (wozjednannia) do Rosji, ktore zakończyło sie decyzją ugody perejaslawskiej w 1654 roku. Nie ma potrzeby udowadniać tendencyjności takiego traktowania sprawy...Narod ukraiński dążył do stworzenia własnego niezależnego państwa”[298]. Obaj autorzy są zgodni, że pokoj Zborowski był kompromisem i że “...Chmielnicki zrobił maximum tego, co można było zrobić w tych konkretnych historycznych warunkach, to jest osiągnął autonomie dla ukraińskiej państwowości”[299]. Traktat Zborowski dowodzi, że Chmielnicki widział przyszłość Ukrainy w ramach Rzeczypospolitej, nie miał zamiaru przyłączać Ukrainy do Moskwy i “...dążył do stabilizacji sytuacji na Ukrainie na podstawie ustaleń Zborowskich”[300]. Chociaż Sejm ratyfikował pokoj Zborowski, nie został on zaakceptowany przez polską magnaterie[301]. Reasumując należy powiedzieć, że w wyniku powstania w 1648 roku Ukraina - czy jak wtedy określano Ruś - stała sie rzeczywiście krajem niezależnym. Na całym terytorium nowego państwa, swego rodzaju republiki wojskowej, powstała władza kozacka, zaopatrzona w atrybuty władzy prawodawczej, administracyjnej i sądowniczej, ktora zastąpiła dawną władze polską. Rząd hetmański był suwerenny, tak wewnątrz jak i na zewnątrz. Chmielnicki przyjmował w Czehryniu obcych posłowi sam wysyłał swoich do krajow europejskich. Państwo kozackie rosło w oczach zdziwionej Europy, dla ktorej forma demokratycznej republiki wojskowej była co najmniej zjawiskiem niecodziennym[302]. Publiczność europejska interesowała sie tymi wydarzeniami w Polsce, toteż nic dziwnego, że prasa europejska, rownież angielska reagowała na nie*.